środa

gdzie te lato z tamtych lat...


Zimy dużej nie zniese.
Już łydki pokazać chce sie.
i bring dyz stan back...
przecie tak fajnie bylo!

zimorodek







cztery nogi szły pod górę,
by jak wryci stanąć murem.
same siebie okazały,
te widoki dyrdymały.
choć ospałe i zimowe,
cycki dupa, wieje chłodem.

sobota

Premierement, attencion - będzie wpis.

Strasznie chce mieć tego bloga, co by wrzucać, co mnie cieszy i we mnie gra.